06 kwietnia '26
Mocny start Beauville Z N.O.P. w Longines Global Champions Tour
© Longines Global Champions Tour
Musieliśmy trochę poczekać, ale nowy sezon Longines Global Champions Tour oficjalnie rozpoczął się w miniony weekend! Ze względu na odwołanie etapu w Doha w zeszłym miesiącu, otwarcie sezonu przeniosło się na słoneczną plażę Miami Beach w zeszły weekend, a wiele najlepszych kombinacji natychmiast pojawiło się na ringu. Jednymi z nich byli Holender Maikel van der Vleuten i jego wierny partner Beauville Z N.O.P., którzy od razu znaleźli się na Florydzie, doskonale rozpoczynając sezon.
Podobnie jak w poprzednich latach, Maikel van der Vleuten jest ponownie częścią zespołu Madrid In Motion w tym roku, a ich początek sezonu był od razu obiecujący. Rzeczywiście, podczas piątkowych zawodów drużynowych Global Champions League, Madrid In Motion udało się być jedyną drużyną, która przeszła bezbłędnie przez dwie rundy, imponująco zapisując tę pierwszą rundę sezonu na swoim koncie. W drugiej rundzie na wysokości 1,60 m, van der Vleuten był częścią drużyny ze swoim obecnie 16-letnim wałachem Beauville Z N.O.P., synem Bustique i Jumpy des Fontaines, który urodził się u hodowcy Pascala Habetsa. Van der Vleuten i Beauville Z N.O.P. zrobili to, co potrafią najlepiej i dzięki bezbłędnej rundzie mieli znaczący udział w zwycięstwie w Madrycie.
Dobre wyniki w drugiej rundzie Global Champions League zapewniły van der Vleutenowi i Beauville Z N.O.P. automatyczną kwalifikację do Grand Prix LGCT w niedzielne popołudnie. Tam również po raz kolejny potwierdzili, że są solidną kombinacją, ponieważ po kolejnej czystej pierwszej rundzie znaleźli się wśród 13 kombinacji, które zdołały zakwalifikować się do skoków. Będąc drugą kombinacją, ponownie nie popełnili błędu i z czasem 46,85 sekundy ostatecznie zapewnili sobie 5. miejsce.
Kolegą Van der Vleutena z drużyny w decydującej piątkowej rundzie Global Champions League był luksemburski jeździec Victor Bettendorf i on również mógł liczyć na konia Z w swojej czystej rundzie. Rzeczywiście, dosiadał on 11-letniego ogiera Atchoum de la Roque Z, syna Armitages Boy i Bentley van de Heffinck, wyhodowanego we Francji przez EURL Top Stallions Company. Dzięki tej bezbłędnej rundzie oni również mogli odnieść zwycięstwo.
Brąz w klasyfikacji drużynowej powędrował do Cairo Pharaohs i również w tym przypadku koń Z był częścią drużyny. Rzeczywiście, podczas drugiej rundy holenderski jeździec Pim Mulder posłał 13-letniego wałacha Viktor Z (Verdi TN x Caretano Z - hodowca: Freek Hoogenboom) na czysty przejazd.
Pomiędzy piątkowym konkursem Global Champions League a niedzielnym LGCT Grand Prix, w sobotę w programie zawodów w Miami znalazły się także dwie pięciogwiazdkowe klasy, a w obu z nich 6. miejsce zabarwiło się na niebiesko-żółto. W klasie 1,45 m zaszczyt ten przypadł włoskiemu zawodnikowi Piergiorgio Bucci na 14-letnim wałachu Cortez van 't Klein Asdonk Z (Cornet Obolensky x Andiamo Z - hodowca: Eddy Thomas), podczas gdy w klasie 1,50 m 6. miejsce zajęła Szwajcarka Jane Richard i 11-letni ogier Aequitus vh Bergerhof Z (Andiamo Z x Limbus - hodowca: Frank Damiaens).
Dwugwiazdkowa rywalizacja
Pierwszy etap Longines Global Champions Tour naturalnie cieszył się największym zainteresowaniem, ale oprócz tego w ciągu ostatnich kilku dni w Miami Beach odbyły się również skoki na poziomie dwugwiazdkowym. Grand Prix CSI2* w niedzielne popołudnie stanowiło absolutną apoteozę weekendu i to właśnie konie Z zdołały w nim dominować. Zwycięstwo przypadło więc Jacqueline Ruyle i 15-letniej klaczy Cyramo Z, córce Clarimo ASK i Vigo d'Arsouilles, wyhodowanej w Holandii przez braci Van Helmond. W konkursie skoków, do którego zakwalifikowały się tylko cztery kombinacje, nikomu nie udało się utrzymać czystego toru. Ruyle i Cyramo Z popełnili błąd w skoku, ale z przekonującym czasem 34,66 s byli znacznie szybsi od konkurencji.
Ale srebro w tym Grand Prix CSI2* zostało również zdobyte przez konia Z dzięki rodakowi Ruyle'a Aleyowi Russelowi i 11-letniej klaczy Da Silva van 't Schaaphof Z, córce Diamant de Semilly i Clinton z hodowli Maurice'a Van De Walle. W tym skoku również otrzymali 4 kary, ale potrzebowali 36,90 sekundy, aby pomyślnie zakończyć rundę.